Dlaczego warto zaprzyjaźnić się z jesienią?

- Brak komentarzy
Mushroom Boletus in basket on Wooden Background
Nie da się ukryć, że za oknem robi się coraz chłodniej, deszcz zaczyna być rutyną i przestaje nas zadziwiać, kiedy pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Trampki i krótkie spodenki spoczywają na dnie szafy, a ich miejsce zajmują dzianinowe swetry i puchowe kurtki w których przypominamy bardziej ludka Michelin’a niż Ewę Chodakowską. Cóż, jesień, moi drodzy Państwo, jesień. Jedni jej nienawidzą, inni kochają. Jednakże musicie przyznać, że ma ona w sobie coś urokliwego. Jeśli nadal nie wiecie, za co można polubić jesień – my wam powiemy. 🙂

 

Brak wyrzutów sumienia.

Latem nie wypada leżeć w łóżku pod ciepłą kołdra z kubkiem herbaty. Jest słońce, ciepło, warto to wykorzystać, ponieważ przez kolejne pół roku za oknem zobaczycie tylko chmury, a pogoda będzie niczym w kalejdoskopie. Głupio trochę z tego nie skorzystać, prawda? Jesienią już nie ma takich problemów. Słońca nie ma, pada deszcz, jest zimno i ogólnie jakoś tak niesprzyjająco do wychodzenia z domu. Dlatego bez wyrzutów sumienia, możesz spędzić wieczór pod kocem, z gorącą czekoladą i ulubionym filmem.

Serialowe zaległości.

Ktoś mądry, kiedyś powiedział, że każdy moment jest dobry na oglądanie seriali. Oczywiście, nie podważamy tej teorii. Jednakże sami przyznajcie, że klimat jesiennych wieczorów jest dużo bardziej sprzyjający niż letnie, gorące wylegiwanie się w domu. Poza tym, jest to moment, w którym na ekranach pojawia się większość seriali oraz te, które zostały zawieszone na czas wakacji. Mamy w czym wybierać, tak więc do dzieła!

 

popcorn

 

 

 

Dobra forma? Jesienią?

Lato charakteryzuje się tym, że prawie wszędzie widzimy tytuły: jak być szczupłą w 10 dni, jak najlepiej wyglądać w bikini, dieta oczyszczająca na lato, bla bla. Też to znacie, prawda? Człowiek niepotrzebnie się stresuje, że nie wygląda tak, jakby sobie tego zażyczył. Ku naszej uldze przychodzi kochana jesień. Bez względu, czy wyglądasz jak Ewa Chodakowska, czy może jak hipopotamus – pod warstwą puchowych kurtek, grubych swetrów, szalików i czapek i tak nie będzie nic widać. Problem z głowy. Do następnego sezonu…

Gorąco, uff.

Po kilku miesiącach picia i jedzenia wszystkiego co zimne, nadszedł czas na gorące czekolady, kawy, herbaty, piwa, wina z dodatkami pomarańczy i goździków. Ahh, kto tego nie lubi?

Zabawy z liśćmi. 

To ostatni moment, żeby bezkarnie móc pobawić się w liściach jak za starych, dobrych czasów. Jeśli się wstydzicie, możecie wykorzystać do tego swoich pupilów – będzie Wam raźniej. 😀

 

pies

 

Chyba trochę chory.

Późny październik, to sezon na choroby. Wszyscy kaszlą, kichają, smarkają, przez co dużo łatwiej o zarazki. Jak to wykorzystać? Ano, na przykład wtedy, kiedy znajomi wyciągają Cię na piątą imprezę z rzędu, a jest dopiero środa. Nie masz kompletnie ochoty, ale nie wiesz jak odmówić? To bardzo proste. Gorączka, angina, obfity kaszel i hektolitry gilu z nosa. Obiecuję, że nikt nie będzie chciał z Wami imprezować.

 

Jesień jest naprawdę fajną porą roku. Trzeba tylko znaleźć jakieś pozytywy i przestać skupiać się na samych wadach. Wtedy życie staje się szczęśliwsze.

Hela

Napisz komentarz