Jak nauczyć się gospodarować czasem?

- Brak komentarzy

Czas to taka mała, wredna istotka. Jak go nie potrzebujesz to dłuży się niemiłosiernie, ale kiedy pali Ci się w rękach – nagle go nie ma. Niewdzięczne stworzenie, które potrafi nam doszczętnie pokrzyżować plany. I nic nie da się z tym zrobić. A jak nie można czegoś wyeliminować, trzeba zaakceptować i zrobić go swoim sprzymierzeńcem…

Jak tego dokonać?

Kalendarz lekiem na całe zło.

Nie od dziś wiadomo, że ten wynalazek zmienił oblicze dzisiejszego świata. Używany od zawsze, prawdopodobnie na zawsze. Nie ma sobie równych a nawet maszyna z najlepszą pamięcią przegrywa z nim w przedbiegach. Obecnie jest tyle formatów, że można wybrać taki, który będzie nam najbardziej odpowiadał: tradycyjny, kolorowy, z cytatami, przysłowiami, elektroniczny, telefoniczny… Kalendarz umożliwia, a na pewno ułatwia organizację czasu. Systematycznie zapisując co masz do zrobienia, kiedy ważne kolokwium albo wizyta u lekarza – nie ma opcji, żebyś o czymś zapomnieli. Dzięki temu, unikniemy przekładanie spotkań czy zbędnych poprawek. Trzeba tylko pamiętać o skrupulatnym notowaniem rzeczy istotnych (tych mniej również).

Kolorowe sny, czyli organizatory.

Są rzeczy, o których nie możesz zapomnieć, potrzebne są na już, a najlepiej na wczoraj. Najlepiej zaopatrzyć się wtedy w kolorowe, samoprzylepne notesiki. Dzięki temu, nasze komunikaty możemy umieścić w miejscach, najczęściej przez nasz odwiedzanych/widzianych. Na przykład na lodówce czy komputerze. Słyszałam też, że niektórzy naklejają karteczki na suficie. Ja nie próbowałem…

Calendar Contemporary Digital Device Concepts

 

Niedzielne planowanie.

Postanów sobie, że w każdą niedziele o godzinie ( na przykład) 19, poświęcisz 15 minut na rozplanowanie obowiązków, które czekają na Ciebie w następnym tygodniu. Pogrupuj na rzeczy ważne i ważniejsze, albo te najmniej istotne. Wybierz dzień, który poświęcisz koleżance, korepetycjom z niezdanego przedmiotu czy na oglądanie seriali Netflix’a. Nie traktuj tego jakoś bardzo poważnie, gdyż wiele może się zmienić w trakcie. Bardziej chodzi o przygotowanie podstawy, dzięki czemu zaoszczędzisz mnóstwo czasu w trakcie wykonywania zamierzonych celów.

Półgodziny na złapanie oddechu.

Obecne czasy mają to do siebie, że wszyscy żyją w ogromnym pędzie. Nie możesz przejść nawet spokojnie z jednego tramwaju do drugiego, gdyż stado pędzących, spóźnionych ludzi pcha Cię do przodu, uniemożliwiając Ci uciechę z promieni słonecznych. Taki styl życia powoduje, że stajemy się bardziej zestresowani, zmęczeni i przygnębieni, a przecież życie jest jedno więc szkoda czasu na troski i smutki. Dlatego postaraj się wygospodarować sobie chwilę czasu, najlepiej każdego dnia, którą poświęcisz tylko sobie. Zrób gorącą kąpiel, posłuchaj muzyki, po prostu odpręż się. Nie myśl o tym co Cię czeka, co dzisiaj zrobiłeś źle i co jutro na obiad. Za półgodzinki znowu będziesz rozpracowywał misterny plan na podbicie świata, tymczasem oddychaj spokojnie…

Co masz zrobić jutro, zrób wczoraj.

Żadne co masz zrobić jutro, zrób pojutrze będziesz miał dwa dni wolnego. To jedynie niepotrzebne odkładanie rzeczy w próżnię, o których i tak będziesz myślał, dlatego nie odpoczniesz. Nie zastanawiaj się, nie analizuj. Po prostu na jednym wdechu zrób to, co musisz i po sprawie. A później zrelaksuj się na kanapie, pod kocykiem z kieliszkiem dobrego wina.

Beautiful woman at home Having a good time with cup a coffee

 

Bądź świadomym odbiorcą.

Czy zdajesz sobie sprawę, ile bezużytecznych rzeczy oglądasz w ciągu dnia? Część z nich, o ile nie większość, jest podsyłana przez różnego rodzaju media społecznościowe, jednakże to Ty masz wpływ na to, czy je zobaczysz czy nie. Czy nie lepiej zamiast odcinka Warsaw Shore, przeczytać fajny kryminał, albo opuścić setne oglądanie memów z kotkami i zobaczyć dokument na temat dzieci żyjących w Afryce? Nie twierdzę, że należy z nich w całości zrezygnować, od czasu do czasu każdy zasługuje na odmóżdżenie. Jednak wszystko z umiarem. Najlepiej zrób sobie analizę, jak dużo czasu w trakcie dnia spędzasz na oglądaniu głupich rzeczy i pomyśl sobie, że ten czas mógłbyś poświęcić na: spotkania ze znajomymi, spacer na świeżym powietrzu, naukę języka chińskiego, siłownię – mógłbym wymieniać w nieskończoność.

Czas, z założenia nie jest naszym wrogiem, odpowiednio potraktowany może stać się sprzymierzeńcem jakich mało. Powodzenia!

Alex.

 

Napisz komentarz