5 aplikacji, które nie pozwolą spóźnić Ci się na wykład

- Brak komentarzy

Sleep in

Moim odwiecznym problemem jest wstawanie. Bez względu o której się kładę, ile godzin śpię – dźwięk budzika jest dla mnie największym koszmarem. Spóźnianie stało się moim znakiem rozpoznawczym, a ja zacząłem podejmować coraz to nowsze próby walki z nieprzyjemną dolegliwością.

Początkowo nie przeszkadzało mi przychodzenie na wykład po czasie. Do momentu aż spóźniłem się na bardzo ważny egzamin. Ostatecznie nie zostałem do niego dopuszczony i musiałem zaliczać go w następnym roku. Przez swoje problemy z wstawaniem i notoryczne spóźnialstwo, musiałem poświęcić kolejny rok na przerabianie materiału, który już znałem oraz wydaniem 500 zł na warunek. Wtedy właśnie powiedziałem sobie STOP, koniec, finito. Nie może być tak, że przyzwyczajenie staje się silniejsze ode mnie. Muszę z nim walczyć.

Tak też zrobiłem. Jednakże dzięki temu, że żyjemy w XXI wieku, a naszym najlepszym przyjacielem jest smartphone, walka okazała się dużo łatwiejsza. Przedstawię wam kilka aplikacji, dzięki którym nie spóźnicie się już na żaden wykład!

1.SleepBot – aplikacja, która oprócz pomocy w wstawaniu, liczy ile godzin śpimy,  a nawet nagrywa co mówimy przez sen. Chrapanie omówimy w kolejnym poście, a na razie spróbujmy wstać o świcie. Aplikacja budzi nas 30 minut wcześniej, niż godzina, na którą nastawiliśmy budzik w niezależnych od nas odstępach czasu. Przykład: załóżmy, że nastawimy budzik na 6:00, SleepBot zaczyna nas wybudzać ze snu od 5:30. Jak działa? Aplikacja rejestruje nasze ruchy podczas snu i w zależności od ich częstotliwości i natężenia, zaczyna nas budzić.

a

Źródło: www.youtube.com

2. Sleep as android – według twórców aplikacji, podstawowym błędem klasycznych budzików, jest ich zbyt gwałtowny dźwięk. Organizm nie ma czasu, żeby zarejestrować informację, tylko budzi nas z impetem. Sleep as Android, proponuje rozwiązanie, w którym dźwięk alarmu będzie stopniowo zwiększał swoją głośność. Dzięki temu, będziemy mogli spokojnie przygotować nasze ciało do wstania z łóżka. W ekstramalnych przypadkach (takich jak mój), żeby uciszyć budzik należy potrząsnąć telefonem lub rozwiązać zadanie matematyczne. Przecież nic tak nie budzi, jak równanie różniczkowe z rana.

b

Źródło: playboard.me

3. Wakie–  według mnie to najbardziej nietypowa aplikacja do budzenia ludzi, o jakiej słyszałem. Twoim budzikiem staje się nieznajoma osoba. Działa to tak, że w momencie zainstalowanie jej u siebie na telefonie, wybieramy godzinę, o której chcemy wstać następnego dnia. Ludzie z całego świata dostają powiadomienie i dzwonią do Ciebie, żeby Cię obudzić! Takie połączenie trwa około 60 sekund i wykonywane jest przez internet, dzięki czemu nie musimy za nic płacić. Jedyną wadą tej aplikacji jest to, że nie jest ona jeszcze dostępna w Polsce 🙁

c

Źródło: www.oneclickroot.com

4. SpinMe – krótko: przestaje dzwonić dopiero jak dwa razy obrócisz się wokół własnej osi.

5. Walk up – to mój faworyt. Z całego zestawienia, okazał się najskuteczniejszy! Dźwięk alarmu wyłączy się dopiero wtedy, kiedy przejdziemy określoną liczbę kroków. Tak więc, możemy ustawić taką odległość, żeby budzik wyłączył się dopiero w łazience, a wtedy nie opłaca się wracać do łóżka. 😀

d

Źródło: antyapps.pl

Dajcie znać, które działają na was!

Pozdrawiam

Alex 😉

 

 

Napisz komentarz