6 rzeczy, które MUSICIE zrobić podczas tego roku akademickiego.

- Brak komentarzy

Happy man faces skyline

Dobra, to teraz mówcie jak studia? Dwa tygodnie za nami, wszyscy zdążyli się, mniej więcej, zaklimatyzować, uczcić z kolegami powrót na uczelnię i zaznajomić z planem zajęć. Wydaje się, że wszystko znalazło swoje miejsce w czasoprzestrzeni. Mnie jeszcze męczy świadomość poniedziałkowego wstawania i popołudniowych prac domowych, ale wszystko się normalizuje. Przyzwyczajam się i podejrzewam, że za tydzień nie będę pamiętała czym właściwie były wakacje. Skoro wszystko zdaje się być na swoim miejscu, przyszedł moment na to, aby jak najlepiej zaplanować nowy rok akademicki. Poznajcie moją studencką listę rzeczy do zrobienia przez najbliższe dwa semestry.

Zapisać się do koła naukowego.

Nie jestem wielką fanką długiego spędzania czasu na uczelni. Całkiem przypadkiem, wpadła mi do rąk broszura dodatkowych zajęć organizowanych na uniwersytecie i powiem Wam, że kilka mnie naprawdę zainteresowało. Wcześniej wydawało mi się, że koła naukowe to ślamazarne siedzenie i dyskutowanie o niczym. Jakże się myliłam! Uczelnie oferują bardzo ciekawy wachlarz zajęć, który przypadnie nawet tym najbardziej wymagającym.

Zostać wolontariuszem.

Ogólnie, zrobić coś dobrego dla innych. Z reguły zawsze migam się brakiem czasu czy natłokiem innych zajęć. W tym roku postaram się to zmienić. Może to być pomoc w domu dziecka, hospicjum, czy zwykłe zbieranie liści. Cokolwiek, chcę poczuć tę wewnętrzną satysfakcję robienia czegoś nie dla siebie, a dla KOGOŚ.

Znalezienie i odbycie praktyk w zawodzie.

Tak właściwie powinno się o tym myśleć pierwszego dnia studiów. Jeśli jednak to przespaliśmy, nie martwcie się. Każdy moment jest dobry, żeby zacząć robić coś w kierunku własnego doświadczenia i rozwoju.

Volunteers Collecting Food Donations In Warehouse
Volunteers Collecting Food Donations In Warehouse

Zapisać się na zajęcia, o których wcześniej nawet nie pomyślałam.

W moim przypadku byłoby to: kurs gotowania, joga, nauka gry japońskiego, kurs języka fińskiego, warsztaty konstruktywnego myślenia itp, itd…

Pobić swój rekord w czytaniu książek.

Wbrew pozorom, studia to idealny moment na czytanie. Okienka, nudne wykłady, podróż komunikacją miejską… Nie znajdziemy już żadnej wymówki na nasz brak czytania. Czas start!

Nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.

Z tym będzie największy problem. Za każdym razem sobie to obiecuję, zawsze kończy się tak samo. Ale czymże byłoby studiowanie, bez obietnic bieżącego uczenia się? No właśnie. Tak więc, zanim sesja się zacznie – wszystko już będę umieć!

 

Dajcie znać w komentarzach, co zaplanowaliście na nowy rok akademicki 🙂

Pozdrawiam,

Mela

Napisz komentarz