Apliakacje, które ułatwią studenckie życie

- 5 komentarzy

Young woman typing a message on the phone

Studia to stresujący moment. Jednakże my, jako ( tak zakładam) pokolenie Y mamy to szczęście, że żyjemy w XXI wieku, a rzeczą, która jest nam niezbędna do życia to telefon komórkowy. I dostęp do internetu (istnieje jedno, bez drugiego?). Niestety, moje życie studenckie już niedługo dobiegnie końca, ale dzięki temu, mogę wam śmiało opowiedzieć, które aplikacje w telefonie to absolutny ,,must have” każdego studenta!

1. Jakdojade.pl – banał? Pewnie tak, ale uwierzcie mi na słowo – nie każdy wie o jego istnieniu. Bez włączonej aplikacji nie ruszam się z domu. Dzięki niej, wielka Warszawa chociaż na chwilę przestaje być przerażająca, a ja nie marnuję dodatkowych godzin na przejście z punktu A do B. Początkowo wydawało mi się, że moja orientacja w terenie (a jest naprawdę niezła, nie chwaląc się) sprawi, że Jakdojade.pl będzie zbędne. Oh, jakże byłam głupia, oh jak bardzo…

1

Źródło: antyapps.pl

2. Dropbox. Przydaje się szczególnie podczas sesji i egzaminów, kiedy stanie w kilometrowych kolejkach do punktu xero przechodzi do lamusa. Wstawiacie, udostępniacie gdziekolwiek jesteście i kiedy tylko chcecie, na dowolnym urządzeniu. Czy ktoś kiedyś pomyślał, że nauka będzie tak prosta?

2

Źrodło: www.nirmaltv.com

3. Listonic – niestety, sprawa wygląda następująco: od tej pory to co ugotujesz, to zjesz… Żeby natomiast móc cokolwiek przygotować potrzebne są produkty, które znajdziesz w sklepie. Na które musisz iść. SAM. U mnie wyglądało to mniej więcej tak, że szłam po chleb i szynkę i wracałam z torbą słodyczy i coca-colą. Bez chleba i szynki, oczywiście. Jednak kiedy zainstalowałam wirtualną listę, nie popełniam już tych błędów. Aplikacja pozwala Ci na dokładne zaplanowanie tego, co chcesz kupić. Dodatkowo przybliży ceny zakupów oraz podrzuci pomysły na przechowywanie ulubionych przekąsek, żeby zatrzymały świeżość na dłużej.

3

Źródło: www.mackozer.pl

4. Pocket – życie studenta takie jest, że masz milion krótkich przerw, a nie masz dłuższej. Na wykładach pobieżnie przeglądasz artykuły, czy filmiki ale chodzący wykładowca uniemożliwia Ci dokładne zapoznanie się z materiałem. I wtedy właśnie w telefonie otwieracie aplikację Pocket, która umożliwia zapisywanie, dzięki czemu nie zapomnisz przejrzeć tego później.

4

Źródło: czytamrecenzuje.pl

5. Students – plan lekcji – to taki mały organizer, który przypomni Ci o kolokwiach, prezentacjach, wyliczy średnią i punkty ECTS, żeby na koniec roku nie okazało się, że masz ich za mało i musisz płacić pieniądze. Zastępuje mi on papierowy kalendarz, z tym, że prawdopodobieństwo tego, że go nie wezmę czy zgubię jest mniejsza, niż przy tym tradycyjnym.

5

Źródło: androidnow.pl

A na koniec mam dla was jeszcze coś specjalnego, bez czego nie przetrwałabym ani jednego wykładu:

Piano Tiles 2 – może być i jedynka, jak kto woli. Grasz sobie na wirtualnym pianinie, zbijasz klawisze w rytm muzyki. Wciągające na maksa.
Snake’97 – kto z nas nie pamięta słynnej Noki 3310i i legendarnej gry, w której to zamienialiśmy się w węża i zbieraliśmy owoce po drodze? Jedyną przeszkodą był mur oraz długość naszego węża! Od niedawna jest dostępna w sklepie Google oraz AppStore, ja zakochałam się po raz drugi.

giphy

Życie studenta jest i tak wystarczająco skomplikowane, dlatego trzeba sobie skracać drogę najbardziej jak się da. Te aplikacje na pewno przyczynią się do milszego studenckiego życia.

Enjoy!

Mela

5 Responses

  1. Bzowina Fotograficzna
    | Odpowiedz

    „Jak dojadę” to podstawa życia, ilekroć kogoś nowego poznaję, który dopiero wprowadził się do Krakowa pada pytanie „… a zainstalowałeś sobie Jak dojadę? To nie tylko must have dla studentów, ten program ratuje życie 😀

  2. Klaudia
    | Odpowiedz

    Jakdojade i dropbox- stanowczo najbardziej kojarzą mi się z studenckimi czasami 🙂

  3. Emi
    | Odpowiedz

    Super! Niektórych aplikacji nie znałam, będe musiała je wypróbować 🙂

  4. Giraffriela
    | Odpowiedz

    Niby Olsztyn to nie Warszawa, niby orientuję się gdzie są przystanki, ale i tak to zainstaluję, w końcu nie będę wszystkich odjazdów zapisywać na karteczce 😀
    A reszta chyba mi się nie przyda.

    • Studenciak
      | Odpowiedz

      Studiowałam w Olsztynie trzy lata i fakt, Warszawa to to nie jest, ale kiedy odkryłam Jak Dojadę to moje życie stało się trochę łatwiejsze. Jednak fajnie, jak masz zapisane wszystko w jednym miejscu, nie musisz szukać i rozkminiać, wpisujesz i jedziesz. Tak z innej beczki – Olsztyn to super miejsce do studiowania, do tej pory zdarza mi się wpaść na kilka dni na Kortowiadę 🙂
      Mela

Napisz komentarz